Film

No i to jest science fiction…

No i to jest science fiction
Nareszcie film z normalnym budżetem, dobrymi aktorami i niedziurawą fabułą. Takie prawdziwe hard #scifi (filmowe – wiadomo, że książek się w tym temacie nie da przebić).
Świetna, naprawdę świetna scenografia, troszkę brakło kasy na delikatne cgi oponentów (ale mi to nie przeszkadza – przesyt cgi w dzisiejszych czasach jest ogromny), ale wybrano niebanalną, ciekawą historię w której jedynie scena z szybą była głupia. Ciężki klimat, wielki statek, wątek miłosny ograniczony do dekoltu jednej laski – czego chcieć więcej?
#film
PS. Szkoda, że dla hollywood scifi = horror. W tym filmie to nie przeszkadza, ale Interstellar pokazał, że jest miejsce na hard scifi bez krwi na każdej ścianie.