Film

Zapodaję bardzo ogólne i…

Zapodaję bardzo ogólne i bardzo skondensowane streszczenie tego, o co w ogóle chodzi w uniwersum Diuny. Część z tego oparta o oryginalne książki, a reszta o to, co pisał później syn autora na podstawie zapisków oraz jego własnej twórczości.

Można się spierać o szczegóły, nazewnictwo, pominięte wydarzenia i postacie, ale wtedy rozrosłoby się to wielokrotnie. Układ względnie chronologiczny. Być może powstanie kolejna część, która będzie opisywać wydarzenia mające miejsce niedługo przed oraz w trakcie książki/filmu…

HISTORIA PRZED GILDIĄ

Nasza bliska przyszłość to ogólny rozwój w przewidywalnym kierunku – transhumanizm, sztuczna inteligencja, ekspansja międzygwiezdna. Powstaje Stare Imperium. W ciągu setek lat popada w coraz większą stagnację i korupcję, ludzie walczą o władzę i zasoby. Tworzy się wiele rozłamów i nowych religii powstałych w wyniku ewolucji starych.

Pojawia się grupa wpływowych, która przy udziale przeprogramowanego AI przekształca się w cybernetyczne machiny wojenne i w nawiązaniu do historii nazywa Tytanami. Z pomocą myślących maszyn podbijają sporą część Starego Imperium, planety pozostałe w opozycji tworzą Ligę Wysokich Rodów.

W międzyczasie, badacze planetarni trafiają na pustynną planetę Arrakis, zakładają stacje badawcze, wchodzą w kontakt z występującą tam naturalnie przyprawą-melanżem. Jej stymulujące narkotyczne właściwości zapewniają jej rynek zbytu.

Na planetach kontrolowanych przez Tytanów dochodzi do buntów. Aby się z tym uporać, Tytani przekazują AI coraz większą kontrolę i wpływ, aż osiąga krytyczny poziom samoświadomości i przejmuje władzę, nad samymi Tytanami oraz wszystkimi ich technologicznymi zasobami. Nazywa siebie Omniusem i tworzy sieć połączonych ze sobą Zsynchronizowanych Planet. Zniewala podległych ludzi wykorzystując ich jako siłę roboczą i dąży do dalszej ekspansji.

Liga Wysokich Rodów całkowicie zakazuje korzystania z AI i toczy z nią nieustającą wojnę. Na roślinnej planecie Rossak odkryto wiele psychoaktywnych substancji wpływających na ludzki potencjał oraz zdolności umysłu, w tym takich, które pozwalają uzyskać przewagę nad maszynami. Tam odblokowano też pierwsze nadludzkie zdolności, w tym pamięć genetyczną. Jedną z takich psychoaktywnie usprawnionych potomkiń jest Norma Cenva.

Norma Cenva trafia do jednego z największych ludzkich naukowców, wraz z nim prowadzi badania, które następnie otwierają drogę do wielu zaawansowanych technologii, takich jak tarcze, dryfy, nadświetlna podróż kosmiczna. Biznesmen Aurelius Venport czerpie korzyści z handlu substancjami z Rossaka, wchodzi też w układ z Normą Cenvą. Jego korporacja dzięki monopolowi na technologie Cenvy, staje się potęgą handlową i transportową.

W wyniku dalszych konfliktów, Serena Butler, córka jednej z głów Wysokich Rodów, zostaje uwięziona przez AI w centrum jego dowodzenia na Ziemi. Prowadzone na Serenie eksperymenty skutkują śmiercią jej syna, a to staje się zaczątkiem ogólnoplanetarnego buntu ludzkich niewolników. W odwecie maszyny unicestwiają ziemską ludzkość, co w następstwie staje się polityczną iskrą rozpalającą wielką krucjatę przeciwko maszynom – Dżihad Butleriański.

Jego pierwszą decyzją jest wspólny nuklearny kontratak skutkujący unicestwieniem Ziemi, a kolejne sukcesy idą w parze z coraz silniejszym antytechnologicznym fanatyzmem. Korporacja Venporta zaczyna handlować przyprawą. Genetycznie zmodyfikowana Norma Cenva prowadzi dalsze badania nad technologią zaginania przestrzeni. Trafia w ręce Tytanów, gdzie jest torturowana, co wyzwala cały wewnętrzny potencjał jej cielesnych i umysłowych zdolności.

Po wydostaniu się z niewoli, Cenva razem z Venportem rozpoczynają produkcję pierwszych zaginaczy przestrzeni. Nie istnieje sposób, aby taka podróż była całkowicie bezpieczna. Pomocne są zaawansowane komputery, których używania surowo zabrania dżihad. Przy dalszych badaniach Cenva korzysta z przyprawy, która nadzwyczajnie wzmacnia jej zdolności umysłowe, kosztem fizycznych mutacji.

Ludzkość traci coraz więcej zasobów militarnych, również na skutek niedoskonałej podróży nadświetlnej. Cenva w akcie desperacji nasyca się ogromnymi ilościami przyprawy, co całkowicie otwiera jej świadomość łącząc ją z czasoprzestrzenią, a zarazem przekształca fizycznie. Staje się pierwszym Nawigatorem. To pozwala jej wypełnić brakujące ogniwo w bezpiecznym zaginaniu przestrzeni i dać ludzkości przewagę nad maszynami.

Pojmane maszyny na planecie Ginaz pomagają ludziom szkolić wojowników wyspecjalizowanych w walce. Założona tam szkoła staje się zaczątkiem w kształceniu Mistrzów Miecza – klasy najlepszych wojowników w walce wręcz we wszechświecie, którzy trafiają na usługi Wielkich Rodów.

Jeden z podprogramów AI skupiony na eksperymentach na ludziach hoduje Gilberta Albansa, którego umysł ma zostać ukształtowany na wzór komputera, dając mu nadludzkie zdolności pamięciowe, analityczne i logiczne. Po zakończeniu dżihadu Albans otwiera ośrodek kształcenia umysłu, który szkoli Mentatów – analityków i strategów na usługach Wielkich Rodów, zastępujących maszyny obliczeniowe.

W trakcie jednego z buntów grupa religijnych niewolników przejmuje zaginacz przestrzeni i ślepym trafem dociera na Arrakis. Odkrywając sposoby przetrwania na jej pustyniach oraz właściwości przyprawy stają się zaczątkiem ludu znanego jako Fremeni.

Część przywódców dżihadu wraz z fanatycznym, skupionym na genetycznych udoskonaleniach rządem Tlulaxa w tajemnicy prowadzi operację niewolniczą na gigantyczną skalę, aby pozyskiwać organy na części zamienne dla walczących w krucjacie. Po wyjściu na jaw, Tlulax zostaje potępiony i wykluczony, a jego społeczeństwo zamyka się i przekształca w Bene Tleilax.

Ludziom udaje się przeprogramować część danych przesyłanych między zsynchronizowanymi światami AI, co wprowadza zamęt wśród maszyn. Tytani przy pomocy swoich zcyborgizowanych podwładnych próbują wyzwolić się spod władzy AI i toczą z nimi wojnę. Serena Butler pod pozorem negocjacji udaje się do siedziby AI, gdzie celowo prowokuje, aby zginąć męczeńską śmiercią i pobudzić ludzkość do jeszcze większej nienawiści i wysiłku oraz niszczenia wszystkiego, co elektroniczne i mechaniczne.

Osłabione AI decyduje się wypuścić na ludzkość Plagę – wirusa o wysokiej śmiertelności, zrzucanego z orbity. Ludzie szybko rozpoznają zagrożenie i odkrywają, że przyprawa pozwala spowolnić i zatrzymać działanie wirusa, co skutkuje włączeniem Arrakis do Ligi i rozpoczęcie jej eksploatacji.

Wizja zagrożenia wymarciem ludzkości sprawia, że ugrupowanie kobiet o zdolnościach umysłowych rozszerzonych dzięki substancjom pozyskiwanym na Rossaku w tajemnicy posługuje się zaawansowanymi komputerami, aby prowadzić genetyczne katalogi ludzkości w celu jej przetrwania i dalszej inżynierii. Pozostałości ugrupowania po zakończeniu dżihadu stają się znane jako Bene Gesserit.

Dzięki zaginaczom przestrzeni ludzkość odkrywa plan AI, które w potężnym ataku zamierza zniszczyć Salusę Secundus, będącą centrum dowodzenia osłabionych wirusem ludzi. Wszystkie możliwe środki zostają skierowane na produkcję zaginaczy przestrzeni oraz broni nuklearnej.

W momencie ataku AI na Salusę Secundus, przy użyciu zaginaczy zostaje przeprowadzone skoordynowane kontruderzenie na wszystkie zsynchronizowane planety AI, poza jego centralnym światem na Corrinie. Wraz z maszynami, miliardami giną zniewoleni przez nie ludzie. Brak Nawigatorów sprawia, że wiele zaginaczy przepada.

Pozostałe po ataku siły ludzi kierują się nad Corrin, gdzie formują blokadę wokół planety i w powoli uzupełniają straty. Na skutek Plagi ludzkość skurczyła się w ciągu kilku dekad o 2/3, wiele Wysokich Rodów wymarło, wiele się podzieliło, przemysł i rolnictwo cofnęło się o dziesięciolecia.

Pomimo ścisłej blokady, AI w dalszym ciągu szkodzi, więc pod wpływem nacisków przeprowadzona zostaje ostateczna bitwa pod Corrinem, gdzie za cenę życia milionów, AI i jego maszyny zostają doszczętnie zniszczone. Kulty fanatyków przetaczają się przez wolne planety i niszczą wszelkie pozostałości komputerów i maszyn oraz historyczne dokumenty. Jedynymi ośrodkami, gdzie przetrwała zaawansowana technologia są Ix oraz Richese.

Przywódca dżihadu przyjmuje nazwisko Corrino i ogłasza się imperatorem zjednoczonej ludzkości, a Złoty Tron na Corrinie staje się centrum władzy we wszechświecie. Ocalałe Wysokie Rody tworzą Landsraad, ustalający sprawy między nimi. Utworzony zostaje CHOAM, który reguluje kwestie ekonomiczne. Korporacja Venporta i zapoczątkowany przez Normę Cenvę ośrodek przekształcania ludzi w Nawigatorów dają początek Gildii Kosmicznej, która uzyskuje monopol na międzygwiezdny handel, transport oraz finanse. Zostaje ustanowiony początek nowej ery liczony według kalendarza Gildii.

#dune #diuna #ksiazki #kino #film #scifi #sciencefiction

Film

Jestem psychofanem Diuny od…

Jestem psychofanem Diuny od bardzo dawna, przeczytałem, obejrzałem i ograłem co się dało, a przed premierą jarałem się jak pedofil w przedszkolu. Po seansie okazało się, że film jest bardzo dobry, ale zostawia pewien niedosyt…

Uwaga – dużo spoilerów z filmu i książek.

– Na wielki plus sposób pokazania korzystania z Głosu, gdzie ukazali go tak jak powinni – nie tylko jako umiejętność wydawania odpowiedniego dźwięku, ale najpierw ocenienia rozmówcy i dopasowania do niego rozkazu (to robi Paul w scenie w jadalni);
– Na plus także dobór obsady aktorskiej – w szczególności Paul, Leto, Duncan i Guerney są wyjęci jak z książki (nawet jeśli nie do końca odpowiadają opisowi z książki, to mają w sobie ducha tych postaci). Trochę mniej jestem przekonany do Jessiki, która powinna być (takie zawsze miałem wrażenie po lekturze „Diuny”) atrakcyjna, a tutaj jest dość… hmm… myszowata;
– Gender swap Kynesa o dziwo nie jest strasznie wkurwiający, choć Kynes jest zwyczajnie za młody (młoda?). No i naprawdę nie wiem czemu zmienili epicką scenę śmierci Lieta;
– Film chwilami, podobnie jak Diuna Lyncha niebezpiecznie balansuje na granicy kiczu. Tak jak u Lyncha były słynne mopsy Atrydów i chłeptanie krwi przez Harkonnenów, to tutaj jest na przykład scena z lądowaniem na Arrakis i… dudy. Część widowni w kinie parsknęła śmiechem. Na szczęście za każdym razem film wychodzi z takich sytuacji obronną ręką;
– Jak przy dudach jesteśmy, to muzyka Zimmera jest naprawdę super. Świetnie dopełnia obraz. O ile w Blade Runnerze moim zdaniem nie do końca wyszło to dobrze, to tutaj jest fenomenalnie. A jeśli komuś spodobała się muzyka z filmu, to polecam poszukać sobie koncept-płyty Zimmera „The Dune Sketchbook” – jest naprawdę super;
– Fajne było pokazanie Muad’Diba. Niby z kontekstu książki można się zorientować, że Paul musiał mysz widzieć albo w wizjach, albo na żywo, ale pokazanie tych scen było akurat świetnym uzupełnieniem książki (a w ogóle super było pokazanie, jak ta mysz potrafi przetrwać na pustyni);
– Szkoda, że nie pojawiła się scena bankietu. Niby nie wnosi ona wiele do fabuły, ale pokazywała lokalną politykę – Niskie Rody zdominowane przez Harkonnenów, które stawały się teraz lennikami Atrydów. No i Guerney pokazałby drugą twarz – bo widzimy go w filmie tylko jako wojownika, a przecież był też minstrelem – i musiał mieć w końcu także „miękkie” cechy charakteru, skoro Leto w książce wysyła go do werbowania załóg żniwiarek;
– Za to wielki minus za wykastrowanie filmu z wątku zdrajcy w szeregach Atrydów. To był jeden z wątków kluczowych dla książki, w dodatku pojawiający się w kolejnych tomach. Przy okazji wyleciała scena Duncana i Jessiki i konfrontacja Jessiki z Hawatem. Skoro tego nie ma, to myślę, że można na dobre założyć, że Hawat stał się postacią trzecioplanową i wątek jego przejścia na stronę Harkonnenów się pewnie w ogóle już nie pojawi;
– Konsekwencją wycięcia wątku zdrajcy było nieporuszenie w ogóle tematu cesarskiego uwarunkowania lekarzy Suk – a Baron Harkonnen przecież miał pełne pory, żeby Imperator się w tym nie pokapował – wiemy to ze sceny, w której Piter objaśnia plan Feydowi Rauthcie – nawiasem mówiąc też niestety wyciętej z filmu – nie wiem, czy nie oznacza to, że Feyda nie będzie w ogóle;
– Koncepcje pojazdów są mega – a na szczególny plus zasługują ornitoptery, które wreszcie wyglądają tak jak powinny. Gdyby nawet reszta filmu ssała, to i tak zasługiwałby on na uwagę ze względu na te ornitoptery;
– Szkoda, że zabrakło wzmianki o Dżihadzie Butlerjańśkim – osoby nie czytające książki pewnie się zastanawiają, dlaczego w roku 10k ornitoptery mają mechaniczną awionikę i nigdzie nie ma śladu komputerów;
– Wyraźnie inaczej rozłożone są akcenty. Diuna Lyncha była od początku opowieścią o Mesjaszu; tutaj nacisk jest bardziej położony na politykę (w tym kulturę i ekologię), co bardziej odpowiada duchowi pierwszego tomu książki;
– Trochę raziło kminienie przez Paula jak zostać Imperatorem. Raz, że wyszedł na totalnego idiotę snując plany o podboju Imperium kiedy wszystko stracił, dwa, że Villeneuve zapomniał o CHOAM, które trzymało finansowo wszystkie rody za mordę równie dobrze jak Sardaukarzy czynili to militarnie;
– Mam wrażenie, że Villeneuve bardzo chciał „dojechać” z filmem aż do momentu dołączenia Paula do Fremenów; tak żeby obraz stanowił jedną w miarę zamkniętą całość, w razie gdyby Warner Bros nie zamówiło kontynuacji. To spowodowało pewnie, że z jednej strony film jest dość długi, a mimo to zabrakło kilku ważnych scen z książki. Myślę, że gdyby Villaneuve dostał od razu kontrakt na dwa albo trzy filmy, to odważyłby się skończyć część pierwszą tam gdzie książka (i pojawiłby się plot-twist z końca pierwszego tomu – Paul zdaje sobie sprawę z tego, że sam jest Harkonnenem);
– Baron Harkonnen jest straszny, tak jak zapowiadał Villeneuve. Tylko czy książkowy baron Harkonnen taki był? Hawat, który został później jego mentatem oceniał go raczej jako opasłego, gadatliwego i skorego do dogadzania sobie. Nie wyglądało, żeby się go jakoś bardzo bał, bo wiedział, że dopóki będzie użyteczny, baron go nie zgładzi. IMO najbliżej książkowego barona Harkonnena był jednak Ian McNeice z miniserialu.

Na koniec jeszcze kilka refleksji:
– Po pierwsze, trzeba poczekać na wersję reżyserką (oby się ukazała), bo ponoć nagrane jest ponad 6 godzin materiału;
– Żeby dobrze pokazać całą historię Diuny, potrzeba by jednak wysokobudżetowego serialu, w stylu Gry o Tron z pierwszych jej sezonów;
– Jak by Diuny Villeneuve nie oceniać, to wczoraj byłem tydzień po premierze, a sala była pełna. Może to oznacza, że po tych wszystkich Avengersach i ścierwach od Marvela, ambitna S-F wróci wreszcie znowu do łask.

#diuna #dune #film

Film

Czy Diuna jest poprawna…

Czy Diuna jest poprawna politycznie? (bez spoilerów)
Dlaczego twórcy i aktorzy grający w Diunie mówili mediom, że dodają do materiału źródłowego wątki poprawne politycznie, podczas gdy wcale nie zamierzali tego robić? Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/6341177/czy-diuna-jest-poprawna-politycznie-bez-spoilerow/

#kultura #film #diuna #kino #swiat #ciekawostki

Film

Od lat 80-tych (czy nawet…

Od lat 80-tych (czy nawet wcześniej, choćby w „Krwawym obozie” z 1971) heteroseksualne pary są zabijane, często w trakcie „igraszek”, ale gdy w jakimś horrorze zostanie zabita para gejów, to wtedy film/morderca z filmu jest homofobiczny xD

Co do samego filmu, jeżeli, nomen omen, ktoś chciałby na #halloween obejrzeć „Halloween zabija”, to stanowczo to odradzam. Wprawdzie nie jestem fanem serii, ale film z 1978 roku dało się w miarę bezboleśnie przełknąć, tak dwie ostatnie wersje (z 2018 i 2021) są prawdziwą męczarnią dla widza, a zbiegi okoliczności, czy nieśmiertelność głównego bohatera, jest abstrakcyjna, nawet jak na standardy typowego amerykańskiego slashera. O bohaterach z tego filmu nie można w sumie nic napisać, nie mają w sobie żadnej charyzmy, czy sympatii, że aż się kibicuje głównemu bohaterowi, mimo, że jego postać jest niewiele lepiej napisana… Chyba już nawet nowa wersja „W lesie dziś nie zaśnie nikt” była trochę lepsza, mimo, że Wieniawa i jej koledzy z planu zrobili wszystko, co się dało w ich mocy, by stworzyć najgorszy polski horror ¯_(ツ)_/¯

#horror #film #kino #ogladajzwykopem #bekazlewactwa #lewackalogika

Film

Zawsze myślałem, że…

Zawsze myślałem, że „Życie Carlita” to film o przeszłości, która nas dopadnie, ale po latach widzę, że to film o gangsterze, który chciał zostać sprzedawcą aut i o sprzedawcy aut, który chciał zostać gangsterem. Kawał solidnego kina, niewątpliwe arcydzieło i film, który można oglądać cały czas i za każdym razem znajdziemy w nim coś nowego. Mistrzowskie prowadzenie historii. Symbolika, zdjęcia, zabawa oświetleniem i barwą – wow. Według mnie najlepszy film De Palmy.

#film #filmweb #ogladajzwykopem #filmnawieczor #gruparatowaniapoziomu

Film

Brak planów na…

Brak planów na Halloween?

Islandzki horror „Lamb” z Noomi Rapace (ze znakiem jakości A24!) poleca się na weekend w ramach specjalnych, przedpremierowych pokazów halloweenowych:

BIAŁYSTOK, 30.10, godz. 18:30 | Kino FORUM
GDAŃSK, 31.10, godz. 20:00 | Kino Kameralne Cafe
KATOWICE, 30.10 | Kino Światowid
KRAKÓW, 29.10 | Kino Pod Baranami
KRAKÓW, 29.10 | KIKA
ŁÓDŹ, 29.10, godz. 19:00 | Kino – Galeria Charlie
OLSZTYN, 29.10 | Kino Studyjne Awangarda 2
POZNAŃ, 31.10, godz. 16:45 | Kino Muza w Poznaniu
RADOM, 29.10 | Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu
WARSZAWA, 29-30.10, godz. 20:45 | Kinoteka PKiN
WARSZAWA, 30-31.10 | Kino Muranów
WARSZAWA, 30.10, godz. 19:00 | Kino Kultura
WARSZAWA, 30-31.10 | NoveKino Atlantic
WARSZAWA, 1.11, godz. 20:45 | Kino Elektronik
WROCŁAW, 29.10, godz. 20:30 | Kino Nowe Horyzonty

Warto, bo „Lamb” pojawi się regularnie w kinach w przyszłym roku!

#kino #film #filmy #kultura #sztuka #rozrywka #halloween #horror #warszawa #bialystok #gdansk #krakow #lodz #olsztyn #poznan #katowice #wroclaw #radom #cannes #islandia #szwecja #polska #produkcjafilmowa #lamb #arthouse #art #filmnawieczor #lamb

Film

Nie zauważyłem za pierwszym…

Nie zauważyłem za pierwszym razem oglądając film dawno temu i dopiero teraz wyłapałem – w filmie Dyktator, w scenie podpisywania konstytucji przez Aladeena transmitują to na cały świat. Pokazując polskę posłużyli się kadrem z mszy papajskiej z placu Piłsudskiego w Warszawie xd
#dyktator #warszawa #pewniebyloaledobre #sachabaroncohen #film

Film

#diuna #kino #film #scifi To…

#diuna #kino #film #scifi
To moja osobista refleksja na film.
Jestem fanboyem Diuny jako całości, przeczytałem wszystko co napisał Herbert dotyczącego Diuny i całego uniwersum. Najlepsza, jak dla mnie jest część pierwsza – Diuna.
Obejrzałem również wszystkie (znane mi i dostępne) fimy z uniwersum. Cenię sobie film Lyncha, lubie go i podoba mi się. Może gra aktorska głównego bohatera lekko dobiega od ogółu ale da sie przeżyć. Czekałem z niecierpliwością na nową ekranizację, wreszcie jest.
Oczywiście nie ściągałem z wypożyczalni tylko prawilnie poszedłem do kina. To nie był błąd, było warto.
Mówiąc krótko – muzyka 10/10, efekty specjalne 10/10, obsada 6/10, gra aktorska 7/10, scenariusz 8/10.
I na tym można by było zakończyć, ale przecież nie o to chodzi. Same cyferki nic nie powiedzą o filmie.
Akcja zaczyna się ciekawie, nie ma co prawda wprowadzenie księżniczki Irulan, no ale można to przeżyć. Ciekawie wprowadzane sa poszczególne postacie, w większości już po wyglądzie aktora można się domyślić kto to zacz. No może z wyjątkiem dr Kynesa/Lieta. Mało było pokazene zaangażowania dr Yuech, zarówno w książce jak i innych ekranizacjach było pokazane iż jest on bardzo blisko z Atreidami. Do innych postaci nie mam większych zastrzeżeń, nie było jeszcze Feyda Harkonnena – ciekawe kto się zmierzy z rolą świetnie zagraną przez Stinga.
Sama akcja poprowadzona bardzo ładnie, pominięto w zasadzie cały obszar polityki która jest bardzo mocno powiązana z przyczynami oddania Arrakis w lenno Atrydom. Powiedziane tylko prze Leto i to koniec. Zabrakło mi obrazu dworu Imperatora i wizyty nawigatora Gildii – ale może za bardzo sugeruję się wizją Lyncha, nie pamiętam teraz czy w książce był ten wątek. Raczej tak.
Dość ładnie pokazane jak suchą planetą jest Arrakis, dlaczego zwą ją Diuną. No i po raz pierwszy mam obraz Ornitopterów (zwanych tu Topterami). Pierwsze pojazdy latające jak Ważki, tak to sobie wyobrażałem jak po raz pierwszy czytałem książkę. Maszyny wydobywcze (żniwiarki) też ładnie stworzone. Scena w której Czerw połyka całą żniwiarkę przepiękna. Ładnie pokazana wielkość Stworzyciela w stosunku do żniwiarki.
Muzyka – skomponowana i zagrana genialnie. Dopełnia obraz, podnosi atmosferę, w trakcie walki nie przeszkadza a podkreśla dramaturgię i przegraną Atrydów. W scenach spokojnych, wycofana ale jest w tle i pomaga w odbiorze.
Efekty specjalne. Moim skromnym zdaniem bez zastrzeżeń, nic dodać, nic ująć. Nie ma zbędnych wybuchów w stylu Holywood. Nie widać połączeń filmu kręconego kamerą i CGI, ale może to wszystko jest wytwór CGI? Oby nie.
Podsumowując. Dla mnie film świetny, świetnie napisany scenariusz, dobrze zagrany aktorsko, z bardzo dobrą muzyką i efektami.
Zawsze w takich momentach pytam sie opowiadającego o filmie czy poszedłby jeszcze raz na ten film. Ja na tak postawione pytanie odpowiadam – zdecydowanie TAK. I to nie raz.
Polecam każdemu zainteresowanemu tematyka Diuny i SciFi obejrzenie tego filmu w kinie.

Film

✨ Prawdziwie gwiazdorska…

✨ Prawdziwie gwiazdorska obsada – Leonardo DiCaprio, Jennifer Lawrence, Meryl Streep, Timothee Chalamet, Jonah Hill, Cate Blanchett, Ariana Grande, Mark Rylance, Ron Perlman i wielu innych. ✨

„Nie patrz w górę” w reżyserii Adama McKaya w kinach od 10 grudnia i na Netflix od 24 grudnia!

Film „Nie patrz w górę” opowiada historię dwójki astronomów, którzy wyruszają w tournée po mediach, aby ostrzec ludzkość przed zmierzającą w stronę Ziemi zabójczą kometą.

Zapamiętajcie: NIE PATRZ W GÓRĘ w kinach od 10 grudnia i na Netflix od 24 grudnia.

#film #filmy #kino #kultura #sztuka #rozrywka #art #arthouse #usa #komedia #filmnawieczor #filmowanie #produkcjafilmowa #filmmaking #ogladajzwykopem #leonardodicaprio #jenniferlawrence #merylstreep #timotheechalamet #jonahhill #cateblanchett #arianagrande #netflix #netflixpl #netflixrodzina #scifi #astronomia #kosmos #sciencefiction

Film

Dziś premierę na Netflix ma…

Dziś premierę na Netflix ma slasher „W lesie dziś nie zaśnie nikt 2”. Jako pierwsi w Polsce zapraszamy do recenzji tego filmu. Czy jest on lepszy od części pierwszej, kto zabija i czy będzie część trzecia. Tego wszystkiego dowiecie się z recenzji.

#nsfw #film #filmnawieczor #horror #filmy #horrorshow #ogladajzwykopem #kinocebulowe #thriller #netflix #netflixpl #komedia

Film

#kinematografia #film…

#kinematografia #film #heheszki #batman
Wczoraj w TV leciał Batman i Robin z 1997 r – gdzie za wrogów mieli kolesia co zamieniał wszystko w lód i tą babeczkę od roślin.
Za dzieciaka oglądałem tą produkcję.

Ale oglądniecie tego na świeżo po tym jak się widziało nowe produkcje z Batmanem. To ma się takie wrażenie jakby się oglądało jakąś komedię albo parodię Batmana.