Film

Według nie do końca…

Według nie do końca potwierdzonych plotek Maurice Tillet był inspiracją dla uwielbianego przez wszystkich bohatera filmu animowanego – Shreka. Trudno zaprzeczyć, że ich fizyczne podobieństwo jest uderzające. Okazuje się jednak, że postacie fransukiego wrestlera i popularnego ogra mają ze sobą o wiele więcej wspólnego niż tylko wygląd. W rzeczywistości łączy je tak wiele, że faktycznie twórcy Shreka wydawali się czerpać garściami z niesamowitej historii Tilleta.

Urodził się w carskiej Rosji w 1903 roku. Jego rodzice byli francuskimi imigrantami. Ojciec – inżynier – zmarł, gdy Maurice był małym dzieckiem. Jakiś czas później jego matka – nauczycielka – w obawie przed bolszewikami zabrała czternastoletniego syna do francuskiego Reims. Tam chłopak uczęszczał do katolickich szkół i zdumiewał otoczenie niezwykłymi talentami i ponadprzeciętną inteligencją. Nauczył się 14 języków, był poetą i doskonałym mówcą. Odznaczał się też ogromną wrażliwością i dobrocią – dlatego matka nadała mu ksywkę „Anioł”, którą wszyscy chętnie podchwycili. Anioł marzył o zostaniu prawnikiem i nikt nie miał wątpliwości, że osiągnie swój cel.

Tak się niestety nie stało. Gdy Maurice miał około 20 lat zdiagnozowano u niego akromegalię. Przypadłość tę wywołuje nadmierne wydzielanie hormonu wzrostu, które na dobre pogrzebało plany i marzenia Maurice’a.

Choroba szybko stała się widoczna. Głowa i dłonie Tilleta osiągnęły absurdalny rozmiar, co prowokowało kpiny i prześladowania ze strony otoczenia. Maurice nie wytrzymał docinek i uciekł na pokład jednego z okrętów wojennych, gdzie przez 5 lat służył jako inżynier. W 1937 roku trafił do Singapuru i poznał tam mężczyznę, który zmienił jego życie. Karl Pojello był amerykańskim wrestlerem – to on namówił Anioła, aby spróbował swoich sił w tym sporcie. Na zdjęciu, które widzicie poniżej, Maurice pozuje z żoną Karla – Olgą. Zaznaczam to, ponieważ w internecie rozpopularyzowano informację, że była to żona Maurice’a – to nieprawda. Niestety jego życie w tej sferze rozminęło się z bajką – w przeciwieństwie do ogra, nie znalazł miłości. Zmagał się z przekonaniem, że jeżeli jakakolwiek kobieta chciałaby na niego spojrzeć, to tylko dla jego pieniędzy.

Osiągał jednak ogromne sukcesy na ringu. Do ksywki „Anioł” dodano przymiotnik „Francuski” – czasami występował również jako „Najbrzydszy człowiek świata”. Pamiętacie scenę, w której Shrek walczy z rycerzami Lorda Farquaada na zapaśniczym ringu? Trudno oprzeć się wrażeniu, że to ukłon twórców w stronę ich inspiracji. Francuski Anioł robił prawdziwe show, gdy wchodził na arenę i krzyczał na ludzi, chcąc ich przerazić. Na zewnątrz groźny i szorstki potwór, w środku nadal pozostawał wrażliwy, dobry i inteligentny. Ze względu na swój wygląd był nieśmiały i bardzo cenił swoją prywatność. Poza ringiem starał się trzymać z daleka od ludzi i unikał skandali. Można by porównać go do ogra, który udaje nieokrzesaną bestię, aby odstraszyć od siebie otoczenie i móc spokojnie zamknąć się na swoim odludziu na bagnach. Tillet miał tylko garstkę oddanych przyjaciół, dla których – mimo choroby – pozostawał po prostu Aniołem. Zmarł w Chicago w 1954 roku.

Z fb.
#ciekawostki #shrek #film