Film

#sepecharecenzuje Wolny…

#sepecharecenzuje Wolny strzelec (2014)

Zapomniałem o tej perełce. Jake Gyllenhaal jako życiowy przegryw, który postanawia zarobić na życie rejestrowaniem ofiar wypadków na ulicach Los Angeles. Trochę taki sensacyjny, ale nawet thriller.

+znakomita rola Żejka, nieczęsto czuć taką niechęć do głównego bohatera. Wyrachowana, sadystyczna łajza idąca (dosłownie) po trupach do celu. Świetna kreacja
+klimat miasta nocą z radiem policyjnym w tle (trochę a la policyjne klasyki)
+sporo trzymających w napięciu scen plus niezgorsze dialogi
+zdjęcia to majstersztyk, szczególnie scena pościgu. Delicje.
+końcówka mocna, ale właściwie trochę przesadzona i to sku@wysyństwo bohatera wychodzi poza logiczną skalę (ale ogląda się dobrze)

-rozkręca się bardzo powoli, scenariusz w pierwszych aktach mógłby być bardziej przemyślany

No i co mam powiedzieć, 7/10. Film ciekawy, ale częściowo niezgrabny, poza tym opiera się głównie na aktorskim kunszcie Gyllenhaala. Niemniej warto się zapoznać. Zacny pomysł i miła odmiana. I fajny plakat, co?

#kino #film #wolnystrzelec #jakegyllenhaal #thriller #recenzja