Film

Kolejną bajką z gatunku…

Kolejną bajką z gatunku animacji poklatkowej, którą naprawdę lubię, jest uwaga, uwaga, będzie tytuł ( ͡° ͜ʖ ͡°) „Anomalisa”. Tę bajkę obejrzałam już jako osoba dorosła i to zdecydowanie animacja dla dorosłych, opowiada nam bowiem o kryzysie egzystencjalnym zmęczonego życiem mężczyzny, który już wie, że życie nie przyniesie niczego, czego zawsze pragnął. Czego pragnął sam chyba nie wie, a najlepiej jego stan rozłamu opisze chyba cytat: „Gdziekolwiek się ruszę – to samo uczucie nieprzynależności, bezużytecznej gry. Udaję zainteresowanie czymś, co mnie zupełnie nie obchodzi, kręcę się tu i tam, ale nigdy nie jestem „w środku”, w żadnym określonym miejscu. To, co mnie przyciąga, znajduje się gdzieś indziej, czym zaś owo „gdzie indziej” jest – nie wiem”, to nie z filmu, ale bardzo pasuje do bohatera.

Poznajemy go jako pisarza udającego się w delegację w celu promocji swojej nowej książki. Film nudzi bardzo, jest tak zwykły i nijaki jak sam bohater od początku aż do końca, ale pewne ukryte w nim elementy powodują, że widz odbiera go jako wciągającą otchłań rozpaczy. Na początku od razu można zauważyć coś bardzo irytującego – postaci są jakieś nijakie, wyblakłe, miałkie i bez wyrazu. Potem zauważa się, że postacie są takie same dosłownie – ten sam głos, ta sama twarz, ta sama osobowość, nawet najbliższa rodzina bohatera – jego żona, dzieci – to nadal ta sama odpychająca, nijaka twarz bez wyrazu. Zabieg użyty nie bez powodu, ale o tym później. Co ciekawego możemy jeszcze zaobserwować to wyraźna obecność maski, na początku mi to przeszkadzało, uważałam to za nieestetyczne niedociągnięcie, ale gdy bohater podczas przeglądania się w lustrze przypadkiem prawie ją sobie oderwał, doceniłam.

Główny bohater zatrzymuje się w hotelu, pali papierosa, pije, ćwiczy przemowę na prelekcję, nie wierzy w to co sam wygłasza (a mówi o niezbędności i ważności pracowników w usługach). W hotelu przypadkiem poznaje dziewczynę, co ją wyróżnia – nie jest taka jak wszyscy, ma inną twarz, inny głos, jest inna – nieśmiała, zawstydzona, zakompleksiona, z blizną na twarzy, zwykła kierowniczka infolinii, jednak dla niego jest wyjątkowa, zupełnie inna od reszty, nazywa się Lisa i jest dla niego anomalią, co tłumaczy nam tytuł filmu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bohater cierpi na schizofreniczną prozopagnozję, wszyscy wydają mu się identyczni, tylko ta jedna Lisa z blizną, z pasemkami, z zawstydzonym głosikiem jest dla niego czymś innym, choć sam nie potrafi jej powiedzieć dlaczego tak bardzo ją lubi. Czy rzeczywiście jest inna i czy rzeczywiście za coś ją lubi, czy to tylko odskocznia, kolejne efemeryczne zaspokojenie seksualne, kolejna ucieczka od poczucia samotności człowieka zawiedzionego powtarzalnością i pospolitością ludzi oraz rutyną własnego uporządkowanego, ale nużącego, monotonnego i niewolniczego życia?

#film #kino #bajki #animacja trochę też #zwiazki i #samotnosc